Tool – Undertow

  Na wiosenny słoneczny dzień album Undertow jak znalazł. Kiedyś ta kaseta nie wychodziła z mojego walkmana. Pamiętam,że dostałem ją w antykwariacie, a grafiki i oprawa albumu zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Wtedy nie wiedziałem jeszcze, że na płycie CD potrafili nawet artystycznie wykorzystać miejsce gdzie umieszczony jest krążek. W czasach licealno-studenckich miałem nawet bluzę z grafiką z tego albumu. Po jednej…

Organek – Głupi

Zanim zakupiłem album to bylem atakowany nim z wielu wielu stron.. Oczywiście lista trójki gdzie „Głupi Ja: był w czołówce, a do tego jeszcze co chwile okładka która zerkała na mnie w sklepach. Na jutubie co chwile atakowany byłem różnymi filmikami. No to głupi ja wciągnął ten album. Odpalił w aucie dość głośno i ruszył…

Jack White – Lazaretto

Jedna z tych płyt, która musiała być na półce. Do tego jeszcze musiała być na winylu. Z taką ilością bajerów nie mogło być inaczej. Wyszła jakoś w czerwcu, a ja specjalnie nie słuchałem, omijałem wszelkie teledyski, radio, spotyfaje i inne. Skoro i tak miałem ją mieć na półce to wolałem poczekać i dać się zaskoczyć….

Nine Inch Nails – Hesitation Marks

Chyba byłem grzeczny w tamtym roku, bo pod choinkę dostałem ten właśnie przepięknie wydany 2płytowy album NIN. Wysłuchany już z każdej strony! Trochę to zajęło, ale wymagało to czasu. Do tego albumu musiałem dotrzeć bo muszę przyznać, że Reznor ma już teraz pod górkę. Wiekszość fanów jego twórczość już nie zaskakuje, już nie szokuje tak bardzo….

Faith No More – Album of The Year

Płytę, którą opisywałem wczoraj zakupiłem w zestawie z tym oto albumem FNM – a to dlatego, że mam ich wszystkie CD (ale w zestawie 6płytowym, który zakupiłem by na szybko przed koncertem je sobie powtórzyć) – ale to nie to samo – te albumy trzeba mieć osobno w komplecie, przecież to nie wypada – zwłaszcza, że chyba…

Deep Purple – Perfect Strangers

Geneza dzisiejszego pomysłu na wpis jest krótka – jest piątek – czyli trójkowa lista – trójka – czyli noworoczna lista wszechczasów – czyli klasyka! Poza tym, mało klasycznego rocka u mnie, a wiem, że mam wśród czytelników i takich fanów! O naszej fantastycznej wyprawie na Dipusiów już wspominałem rok temu – wtedy po tym wpisie zakupiłem sobie…

The Roots – …and then you shoot your cousin

WOOOOOW. Czy to jeszcze hip-hop, bo mi się wydaje, że to jest jakaś opera. To co tu się dzieje ciężko ogarnąć przy jednym, drugim, dziesiątym, pięćdziesiątym przesłuchaniu. To chyba dobrze, że jest krótki. Album niczym cebula, obiera się wartswa po warstwie. Na początku pojawiły się łzy i wyrzut. Czy ja zapłaciłem 50zł za te 33 minuty dziwnej…

Hunter – Medeis

Zazwyczaj piszę sobie tu o płytach, których słucham obecnie, do których wracam, pomyślałem, że wrócę do płyty której słuchałem baaaardzo dawno. To taki pretekst by posłuchać jakiegoś zapomnianego albumu. Hunter – Medeis (siedem od tyłu – to chyba lata po których powrócili) to album, który szczególnie kojarzy mi się z wyszukiwaniem w telewizji (internet jeszcze…

Pearl Jam – Lightning Bolt

Po roku od wydania w końcu mogę się zabrać za ten album. Ten moment przyszedł bo Kasia (która nie znosi PJ – wiem, wiem, kocham ją mimo to) wczoraj powiedziała gdy w radio poleciało Pendulum – „A co to? Bo Ładne!”. Płyta wydana 15 pażdziernika 2013 – więc lekko się spóźniłem, chociaż w sumie to…

Fisz Emade Tworzywo – Mamut

Ponuro i szaro, kończy się złota polska jesień. Co dla maniaków muzyki oznacza złotą jesień muzyczną. Jakoś to jest, że zawsze w tym czasie wychodzi najwięcej płyt –  listopad zwiększa moją listę musthaveów. Ta płyta nie jest jeszcze mi znana wszerz i wzdłuż, ale fani KS chcą recenzji! Taki oto komentarz z facebooka sprawił, że…

A Perfect Circle – Mer De Noms

Pod ostatnią choinkę Mikołaj zaopatrzył mnie wreszcie w Mer De Noms – Jeden z tych albumów, które musiałem mieć w swojej kolekcji, a nigdy nie było okazji go nabyć. Mikołaj zadbał – ma go na winylu! Wszystko zaczęło się od teledysku do Judith, który pewnego wieczoru został puszczony w Vivie Rock prowadzonej przez Wita –…

Deftones – White Pony

Prześladuje mnie ostatnio ten album. Wszystko zaczęło się od corocznego wymuszonego odsłuchania „Back to school” przed rozpoczęciem kolejnego roku szkolnego. „Cause back in school we are the leaders… Of it all”. Tak śpiewa Chino – i faktycznie tak trzeba do tego podejść. Z siłą i dominacją. Trzeba zdobyć ten nowy rok i trochę samemu wykreować…