illUSiOn – 3

dnia

W obecnej sytuacji z PR3 jak to napisali na fanpage Illusion Maniax – to jest jedyna słuszna trójka.

Ciemna moc – złość, nienawiść, zazdrość, vendetta. Jak to jest, że pomimo tak wielu wykrzyczanych emocji ten album wciąż jest dla mnie o nadziei.

Zaczyna się tym wolnym pięknym ślimaczym tempem To co ma nadejść- ten utwór trwa i trwa – jest po prostu wieczny.

No i przechodzimy do mojego ukochanego teledysku- VENDETTA. Uwielbiam ten biało-czarny klimat – świetne tempo i jak zawsze teksty. Od tego numeru powstała kiedyś strona/forum vendetta.art.pl która skupiała wszystkich fanó twórczości Lipy. Strona niestety już nie istnieje, ale krąg zła i przemocy niestety wciąż jest. Czasem jednak trzeba to wykrzyczeć by choć przez chwilę poczuć spokój.

Jak to możliwe, że Keff wydany 25 lat temu wciąż ma miejsc, wciąż jest aktualny. Może to właśnie sprawia, że Illusion jest dla mnie ponadczasowy.

Wrona jest przepięknie rozbudowana, delikatny śpiew, zaczyna się balladowo by przejść w tę złość, w tę ciemność. Ta druga część gdy gitary już rozbrzmiewają jest dla mnie niesamowita – tak jakby Lipa płakał podczas tego wrzasku. Uwielbiam ten kawałek.

Seria dwóch anglojęzycznych numerów wcale nigdy mi nie przeszkadzała choć często mam problem z Polakami śpiewającymi po angielsku. Don’t Creep ma tak mocarny riff, że on przejmuje cały ten numer, a Nowhere może nie jest jakimś wybitnym numerem, ale ja i tak zawsze świetnie się na nim bawię. To samo mam z późniejszym na płycie Holy Land – tu jednak zawsze myślę o tym tekście, który mówi o tym by nie poddawać się depresji.

Agressive 96 – ma świetny refren do wykrzyczenia i uwielbiam część z solówką basową. To jest ten kawałek gdzie przemawia choć trochę optymizmu. Walczmy o świat!

Nikt to dla mnie świetne riffy, wiele emocji – i ten tekst, gdzie wg mojej skromnej interpretacji tytułowy Pan Nikt to skazany więzień, który tak bardzo jest już odczłowieczony od realnego świata. Niesamowite jak Lipa w tak małej ilości słów potrafi przekazać swoje zaniepokojenia tą sytuacją, wyrażając w pewnym sensie wsparcie dla tych osób o których wszyscy zapominają.

RAZ CZTERY O! Ukochany Bolilol forewor – kiedyś w końcu nauczę się tego tekstu! Lub chociaż pierwszej zwrotki!

Mlestnostny krechtoblechtna
Amepeploszstny strekekaka blostna
Kefeflostny sliszto slostna
Klosto ferma blehtna
Koszmistofleszto flostny flistny
Kemeppeblesztny sakadako flistny
Koszlosta geta ploste
huu!

Choćby jęk gdzie Lipa opowiada o swoim wewnętrznym lesie i o tym czego czasem trzeba się z duszy i swych nawyków pozbyć. Przepiękna ballada – tekst, który każdy może sobie zinterpretować. No i ten przepiękny fragment mocy. Magia.

Na sam koniec ukryty numer – gdzie wybrzmiewa zabawa, a nawet fragment Scyzoryka Liroya. Lubię takie smaczki na koniec – kojarzą mi się z latami 90tymi.

Ostatnio na grupie Illusion pisaliśmy jak bardzo brak albumów Illusion w sprzedaży, ja akurat mam wszystkie – zaopatrzyłem się w reedycje jakoś w 2006. Takie miałem kiedyś marzenie, że zdobędę całą dyskografię „jak będę duży”. Podobno zespół walczy o odzyskanie materiału i może wtedy uda się zrobić kolejną reedycję – mam nadzieję, że winyle też się pojawią.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s