Kortez – Bumerang

Dawno nic nowego nie było – no to dziś na świeżo – ale to nie świeża zieleń, a świeże opadające liście z drzew. Płyta z września – odsłuchana dopiero od dwóch tygodni – ale już zajechana. Korteza usłyszałem pierwszy raz w trójce i aż się musiałem zatrzymać. Komórka była schowana, a chciałem odpalić technologiczne cacko…