Riverside – Shrine of New Generation Slaves

Mam na półce kilka takich albumów, które zalegają. Nie chodzi mi wcale o to, że zalegają z wpisem na blogu. Zalegają z poznaniem ich lepiej. Zakupiłem i nie mogę się jakoś w nie zagłębić. Tak właśnie miałem z Riversajdowym S.O.N.G.S., który leżał już jakieś dwa lata. Nie jest to może jakaś bardzo zakurzona płyta, ale…