Peter Gabriel – So

Wracam więc do płyt z czarno białymi obliczami. So prędzej czy później musiała być na mojej półce. To pewnie przez to, że wiąże się i z moim dzieciństwem, ale również już ze świadomym słuchaniem muzyki. Dokopałem się do niej dosyć późno bo dopiero jakoś sześć, siedem lat temu, ale większość tych numerów była mi znana…

Lao Che – Prąd stały / Prąd zmienny

Jak zawsze niebanalnie, pod prąd i szczerze. Co do tego mogę być pewny gdy sięgam po Lao Che. Z każdym albumem jest tak samo. Zdziwienie – a potem podziw, że tak można. Ace piorun dece zakupiłem od razu po premierze i wracając z pracy wieczorem, aż sobie wydłużyłem drogę do domu. Zima zima zima, nie…

Krzysztof Zalewski – Zelig

Po czymś starszym, coś nowszego. Była wczoraj płyta z twarzą Davida na okładce, będzie dziś płyta z Krzysztofem na okładce. Też szara. Krzysztof Zalewski po dziewięciu latach wydał płytę – szok i niedowierzanie! Ja na jego płytę przestałem czekać już z 5 lat temu. Przestałem bo było już strasznie długo. Jego debiutancki Pistolet z 2004…

David Bowie – Heroes

Zacznijmy od sucharu mojego znajomego – Dlaczego warto słuchać Davida? – Bo Wie! Tak się dziś składa, że wszechwiedzący David obchodzi dziś urodziny, a ja ostatnio pod choinką znalazłem dwa jego albumy (oba z podobną okładką). Heroes to nie jest łatwy album, zresztą cieszy mnie to ogromnie. Nie znałem tych kawałków wcześniej. No może oprócz…