The Black Keys – El Camino

Wtorkowy wieczór to ostatnio jest właśnie ten dzień, gdy mam czas usiąść i czegoś posłuchać. Nawet siły są by coś tam sobie napisać o jakiejś płycie. Tydzień zleciał mi na pearljamowych klimatach. W końcu oczekuję na ich nową płytę.  Wszędzie Pearl Jam. Nawet kanapkę z dżemem właśnie zajadam. Tak więc na mały odwyk zapuściłem dziś…