Queens of The Stone Age – Lullabies to paralyze

No i jest halloween. To straszne hamerykańskie święto. To, które zagraża naszej tradycji, kulturze. To, które jest takie okropne, bleee i w ogóle. Niech sobie będzie, mi tam nie przeszkadza, chociaż nie biorę w nim udziału, ani nie czuję potrzeby kiedykolwiek brać. Może kiedyś mi się odmieni. Może za rok nie będę udawał, że mnie…

Pearl Jam – Vs.

Rok minął bo to właśnie 27 października 2012 rozpocząłem spisywanie swojej kolekcji. Zazdroszcząc mojej żonie popularności :). Pamiętam, że była to sobota, a my wędrowaliśmy z naszym psiakiem po łydki w śniegu. „Może byś w końcu spisał gdzieś listę swoich płyt?” – rzekła ona. „Tak bym wiedziała jakie już masz”. Spisywanie tego w Excelu wydało…

Pearl Jam – Binaural

Mniej jak 9 godzin do nowego albumu Pearl Jam. Mój podobno już jest w drodze. Fajnie by było jakbym w dzień premiery go otrzymał. Może się uda. To nie jest tak, że go niesamowicie wyczekuję. No bo, bądźmy szczerzy. Cokolwiek oni stworzą, ja będę po ich stronie. Obiecuję też dać sobie czas z tym albumem….

Phil Collins – …but seriously

…ale tak poważnie. Mam w mojej kolekcji album Phila i jest świetny. Znaleziony w piwnicy u rodziców. Gdy wiedziałem, że marzenie z gramofonem spełni się, poszedłem szukać skarbów. Nie było niestety tego dużo, ale ten album musiałem zabrać. Brzmi świetnie, pozytywna energia na niedzielę! Zaczyna się od pięknej energii. Taki pop to ja rozumiem. Hang…

The Black Keys – El Camino

Wtorkowy wieczór to ostatnio jest właśnie ten dzień, gdy mam czas usiąść i czegoś posłuchać. Nawet siły są by coś tam sobie napisać o jakiejś płycie. Tydzień zleciał mi na pearljamowych klimatach. W końcu oczekuję na ich nową płytę.  Wszędzie Pearl Jam. Nawet kanapkę z dżemem właśnie zajadam. Tak więc na mały odwyk zapuściłem dziś…