Fisz – Na Wylot

Wcale nie na złość Tobie drogi teściu. Na uspokojenie. Tak jakoś wyszło, że ten album dziś mi dobrze brzmi. Miałem puścić coś głośnego, metalowego, bo sąsiedzi hałasują na klatce schodowej – przycinają deski i listwy (to chyba nielegalne, cóż, robią to na własną odpowiedzialność).  Jednak to właśnie ta płyta wpadła mi do łapy. Zbierałem się…