Riverside – Out of myself

Wreszcie dorwałem ten album na jakimś nośniku. Trwało to mega długo, ale trzeba było uzupełnić kolekcję. Dzięki podpowiedziom Macieja o zniżkach w empiku w końcu go umieściłem na półeczce przed innymi Riversajdami. Album, który sporo namieszał w moim życiu. Jakoś od tego się zaczęło poszukiwanie wszystkich Porcupineów, Anathem i ogólnie tego podobnych płyt. Wtedy też…