Metallica – Load

Kiedyś słuchałem non stop, a wczoraj uznałem, że nie pamiętam tego albumu. Dzisiejsza droga do Bolesławca pod znakiem Metalowego lica właśnie. Wraz z pierwszymi dźwiękami powróciły wspomnienia. Właśnie z wakacjami w Bolesławcu kojarzy mi się ten album. Właśnie tam słuchany był najczęściej – chyba kuzyn go miał na kasecie. Pamiętam  że kaseta nie wychodziła z odtwarzacza. Przez myśl przechodzi mi…

Pearl Jam 🥑

JAK DŁUGO DOJRZEWA AWOKADO? po 7 latach od wpisu jest aktualizacja, piszę ją tutaj, ale nie usuwam starego wpisu. AKTUALIZACJA 2020- 2 maja – 14 lat od wydania, dokładnie co do dnia. 🥑 dojrzało – zajęło to tylko kilkanaście lat, ale ten album wszedł, czuję go, czuję też energię, której nie rozumiałem wtedy. Te cztery…

Audioslave

Byłem fanem Audioslave od pierwszego dnia. Od pierwszego dźwięku usłyszanego gdzieś w internecie. Od pierwszego teledysku, gitary. Od pierwszej wygranej koszulki w radio z płomieniem Audioslave. Od drugiej koszulki wygranej w radio z płomieniem Audioslave. Od pierwszej kasety, która mi pękła i trzeba było kupić drugą. Wierzyłem w ten zespół. Myślałem, że kiedyś zobaczę ich…

Down – IV part I (The purple EP)

Zakup albumu obarczony kilkoma dyrektywami. Po pierwsze, idź do sklepu i kup coś nowego. Nie wolno Ci znać tego materiału. Ma być coś mocniejszego (szykowała się nocna wyprawa do Toronto). I oto dojrzałem na półce. DOWN – ta kapela, która ma to „coś”. Pepper Keenan (CoC), Phil Anselmo (Pantera SJR and more), Kirk Windstein (Crowbar),…

Black River

Zapachniało wiosną. Przy takiej muzyce można by rzec „zaśmierdziało wiosną”. Tak mi się kojarzy ten album. Taka brudna energia, taki właśnie rock’n’rollowy kopniak jest potrzebny by przegonić tę zimę. Chłopaki metalowcy zapragnęli pograć rocka. Wyszło nadzwyczaj ciekawie. Nie jest to odkrywcze, ale naprawdę dobra energia ciągnie od tej płyty. Człowiek ma aż ochotę ruszyć cztery…

Chris Botti – Wrocław 18.03.2013 (Hala Orbita)

Nie bywam na koncertach jazzowych. Nie słucham też za często takiej muzyki w domu. Był moment zastanowienia czy warto się wybrać na taki występ. Wartobyło! Przedziwne uczucie być na takim występie. Prawie w ogóle nie znać utworów – człowiek skupia się wtedy na samej muzyce.  Chris Botti zebrał wspaniałych muzyków i po raz ‚nasty’ odwiedził…

Chris Cornell – Euphoria Morning

To nie jest prawdziwy tytuł. Literówka sprawiła, że z żałoby powstał poranek. Sam dużo takich błędów znajduję w testach, listach, pracach domowych. Z szampana jest szampon, a z nieznajomości języka z farta robi się pierd. Można się czasem pośmiać. Ciekaw jestem czy Chrisowi było do śmiechu gdy album z błędem pojawił się na półkach sklepowych….

My Riot – Sweet Noise

Po pierwsze super, że Glaca wrócił z niebytu muzycznego. Bardzo się ucieszyłem, jak usłyszałem zapowiedzi pierwszej płyty MR. Przepiękna oprawa tego albumu. W środku można znaleźć świetne zdjęcia (genialna kolorystyka), dużo tu hiphopowych inspiracji . Świetny pomysł z tą wyciętą okładką. Postać idealnie pasuje do całości. Pomysł z tą okładką przypomina lekko Yielda Pearl Jamu…

Black Label Society – The Blessed Hellride

Flażolet – sposób wydobywania dźwięku (np. z instrumentu strunowego) polegający na tym, że jedna składowa harmoniczna dominuje nad innymi, w szczególności nad tonem podstawowym. Lub po prostu ten taki fajny pisk na gitarze łyłyłłłł (sorry, że nagrane lokówką), który Zakk Wylde wyciska na gitarze w każdym numerze. On to robi zamiast ciszy pomiędzy riffami. U Zakka…

Pearl Jam – Riot Act

Dziś 50te urodziny Jeffa Amenta. Tego który tak pięknie basem pogrywa w Save You. Wszystkiego najlepszego Jeff! Ten album przez wielu nie jest zaliczany do czołówki PJ.  Ja go lubię. Wybrałem go dziś do opisu bo to jest ten, którego Rolu jeszcze nie ma w swoich recenzjach. Może uda mi się przed nim. Dla mnie…

Pink Floyd – The Dark Side of the Moon

Podobno nie ma oficjalnej daty wydania tego albumu. Na pewno wydany był w marcu 1973. Na CGM przeczytałem, że to podobno dziś mija 40 lat od wydania tego dzieła. Z tej właśnie okazji jakiś czas temu postanowiłem nabyć go w wersji na winylu. Mam jedno skojarzenie z tym albumem. Jako, że jestem z Bolesławca i…

Mastodon – The Hunter

Wreszcie album Mastodona zakupiony bezpośrednio po premierze. Co za dźwięki!. Jeden z piękniejszych albumów metalowych. Oczywiście chłopaki zmieniają się i to nie jest Mastodon z czasów Leviathana. Zmieniają się – i to dobrze. Wciąż zachowali umiejętność tworzenia skomplikowanych utworów. Dodali do tego na tym albumie melodie. Ja widzę ten album jak The Dark Side of The moon…

Chimaira – The Impossibility of Reason

Tylko jak się to wymawia. Czajmera, Kajmeera, Kimejra? Nikt nie wie! I wszyscy się boją! A ja się nie boję! Dziesięć lat od wydania tego albumu. To oznacza, że jak wyszedł ja dopiero zaczynałem lata dwudzieste. Młody knypek jeszcze. Lubiłem i lubię ten album. Album kojarzy mi się też z Szurzym (po staropolsku brat żony). Jak się…

Nine Inch Nails – Year Zero

Koncept album NIN zakupiony w mieście, którego nazwy nie wymieniam. Rok Zero, który to według historii Trenta Reznora ma nastąpić już za 9 lat. Wydanie graficzne albumu i sama historia na poziomie mistrzowskim. Jakiż on ma łeb ten Trent. Stworzyć podczas albumu alternatywną grę. Własny świat. Aby w nią wejść wystarczy przekonwertować kod ASCII który…

Pantera – Far Beyond Driven

Mój ulubiony album Pantery. Bez dwóch zdań są tu największe hiciory. Te utwory kojarzą mi się z technikum. Zawsze podobała mi się też kolorystyka i okładka. Dopiero ostatnio dowiedziałem się, że ten świder miał początkowo wwiercać się w coś innego jak głowę. Tak ja trzeba rozpoczyna się kopniakiem Strenght beyond strength – w tym numerze…

Luxtorpeda – Zielona Góra 28.02.2013 (Kawon)

Bardzo udany był to koncert. Wybrałem się na niego po dość długim dniu w pracy. Miałem akurat w ten dzień zebranie z rodzicami (moje ostatnie jako wychowawca). Niestety nie zdążyłem na support. Słyszałem tylko ostatni numer, muszę przyznać, że brzmiało to dobrze. Tym bardziej żałuję. Troszkę po dwudziestej chyba (nie miałem zegarka) rozpoczęli. Zaczęło się…