Soundgarden – King Animal

Zacznę nietypowo od tego, że bardzo podoba mi się oprawa tego albumu. To zdjęcie ma w sobie pewną moc i trzeba przyznać, że jest godne zapamiętania. Automatycznie zakodowałem je jako nowe Soundgarden. Nie ma co, postarali się tutaj jeśli chodzi o teksty, ładną oprawę, zdjęcia, podziękowania. Tak by niczego nie brakowało. Co do muzyki to…

Mother Love Bone

Składanka MLB, którą zamówiłem przed premierą pearljamowego Twenty. Tak by posłuchać sobie tego co było wcześniej. Tego co przyczyniło się do powstania PJ. To są tak naprawdę dwa albumy Apple/Shine jeden po drugim na jednej płycie. Warto było to poznać. Uwielbiam tę energię Andy’ego. Ten facet miał po prostu radość życia. W każdym pokręconym tekście…

Mark Lanegan – Field Songs

Dziś pora na Lanegana. A przez co? Przez to, że na fejsiu dziewczyny dały wczoraj linki do kawałków Marka. Przez to, że dziś można było usłyszeć jeden z nowostarych utworów Mad Season z Markiem na wokalu.Tak więc cały dzień się na to zbierało. Będzie wieczór, mnie już ząb nie będzie bolał i razem z Markiem…

Kim Nowak – Głogów, 15.02.2013 (MCK Mayday)

Pod nazwą Rockowe Walentynki w Głogowie wystąpili Trzynasta w samo południe i Kim Nowak. Wybraliśmy się tam we czwórkę (Paweł, Daga, Kasia i ja). Nie mogłem odpuścić Kim Nowak (mimo, że dzień później miałem wyjazd na studia). Na ten koncert czekałem szczególnie – chciałem ogromnie zobaczyć, co oni serwują na żywo. Ruszyliśmy naszym konwojem zielonych aut przed 18stą…

Deftones – Koi No Yokan

Tak się złożyło, że jutro te okropne Walentynki. Pamiętajcie by każdy dzień był jak Walentynki, no i jak Tłusty Czwartek. Koi No Yokan – czyli „przeczucie miłość lub niewytłumaczalna miłość”. Czyli to uczucie, że wiesz, że się zakochasz, chociaż nie wiesz tak naprawdę dlaczego. Tak było z tym albumem. Wiedziałem, że będzie wydany, nie znałem…

Godsmack

Rok 2001 i Kudłaty (jeszcze wtedy trochę łysy) poznaje mocniejsze klimaty. Slipknoty, Systemy i do tego znalezione Godsmack. Chyba wtedy ich poznałem dzięki audycji Wita na Viva Rock (wtedy gdy na kanałach muzycznych leciała muzyka jeszcze). Piękne wakacje – spędzone głównie na trasie pomiędzy Bolesławcem, a Dąbrową. Czasy, gdy jako jeszcze nastolatek czułem się dumny,…

Riverside – Second Life Syndrome

Płyta krakowska – dużo jej się słuchało w tamtym czasie, znałem wtedy na pamięć każdy dźwięk (miałem wtedy łącznie jakoś 6 płyt przy sobie, więc wszystkie słuchane po milion razy). Naprawdę odświeżający album – mocne teksty – odmiana, rozpoczęcie nowego etapu – każdy miewa takie momenty w życiu – również i u mnie to pasowało. Ten szept…

Lao Che – Zielona Góra, 10.02.2013 (Kawon)

To już chyba będzie piąty koncert laoczaków – ulubionego zespołu mojej żonki i mojego kolegi Kierownika. To ten koncert był właśnie najlepszy ze wszystkich pięciu jakie widziałem! Mówię tak chyba po każdym ich gigu. Zresztą to był najlepszy koncert jak na razie w tym roku (no ok, jak dotąd jedyny). Tak już jednak bardziej serio…

Kim Nowak

Nigdy nie wiem jak wpisać debiut zespołu, gdy nie mają wymyślonego tytułu. Osobiście lubię gdy album ma konkretny tytuł – nie lubię płyt o tym samym tytule co zespół, tytułów z numerami. Tyle tu dobrych tekstów, muzyki, a inwencji zabrakło na tytuł albumu? Taki prztyczek w nos na początek. Płytę kupiłem w moim ulubionym sklepie w Zielonce…

Ocean – Wojna Świń

Załoga Świń wydała album nie na każdą chwilę. Troszkę na przekór wszystkim. Trochę ku mojej radości. To nie jest album na dzieńdobry i na słoneczny poranek. Wieczór, puszka Dr. Peppera i słuchawki! Tak można chyba najlepiej cieszyć się mixem od Vance Powella. Brzmi to genialnie – światowa półka. Ogromnie się cieszę, że zespół pracuje z…

Pearl Jam – Yield

Jeszcze godzina mi została do końca dnia. Zdążę, muszę zdążyć. Dokładnie dziś (03.02) mija 15 lat od wydania tego albumu. No i muszę o nim napisać. Mega dużo wspomnień. Pierwsza rzecz to jest sposób w jaki ja poznałem ten album. Kiedy nie było jeszcze czasów youtube’a. Internet był jedynie w kafejkach za 3zł na godzinę,…

Pearl Jam – Vitalogy

Kogo poślubić, a kogo nie. Dwie osoby o podobnej cerze i temperamencie nie powinny się pobierać. W przeciwnym razie zakończy się to porażką. Dwie wysokie, szczupłe albo dwie niskie, krągłe osoby nie powinny się pobierać. Nerwowa i niespokojna osoba nie powinna brać ślubu z inną nerwową i niespokojną osobą. Mężczyzna nie powinien nigdy brać za…