Soundgarden – Down on the upside

Problem z tym albumem mam taki.. Ta muzyka musi być głośno! To nie mogą być słuchawki, to muszą być głośniki i ma być mega hałas! Miałem go opisać jakiś czas temu – ale przesłuchałem wtedy dwa razy myśląc – jaka ona jest biedna ta płyta, a przecież tak ją lubiłem kiedyś. Chyba też dlatego zwątpiłem…

The Australian Pink Floyd Show – Katowice, 30.01.2010 (Spodek)

Zdaję sobie sprawę, że idę na łatwiznę, ale napiszę o koncercie, o którym wspomniałem już kiedyś na last.fm. Nanosząc lekkie poprawki prezentuję to, co wtedy nastukałem. ……………………………………………………………………….. Pięć godzin jazdy z Zielonej Góry do Katowic (we Wrocku zabrakło miejsc) i zastanawianie się czy takie męczarnie na drodze warto przeżywać, by doświadczyć koncertu zespołu, który jest Tribute Bandem…

illusion – 6

Po czym poznać prawdziwego przyjaciela? Po tym, że każe Ci wysłuchać Illusion 6ki podczas gdy ty masz fazę na słuchanie 2paców i DMXa. Prawdziwy przyjaciel, czasem nawet podświadomie, poda ci taki album i powie – to dobra kaseta – sprawdź to! Dostałem ją i słuchałem w walkmanie milion razy! To było odrodzenia rocka we mnie….

Wolfmother

Mike Patton wyraził już swoją opinię na temat tego zespołu. Więc trzeba się zapoznać. Pytanie jakie kiedyś sobie zadawałem: „Czemu nie ma już takich zespołów jak Black Sabbath, Led Zeppelin, Deep Purple?’ Nikt nie brzmi jak kapele z tamtych czasów. Gdy to usłyszałem, byłem pewny, że to jakaś starsza kapela. Mały szok gdy się okazało, że to…

Sigur Rós – Valtari

Długą miałem przerwę w słuchaniu Sigur Rós. Ten album to prezent na święta. Tak by było czego posłuchać na gramofonie. Sprawdza się idealnie. Trzaski ( a nawet na koniec jednego numeru zacięcia) pasują do muzyki.  W zestawie jest również płytka CD z całym materiałem – jednak to właśnie winyl jest słuchany najczęściej. Ciężko jest opisać…

The Basketball Jones podcast

Nie będzie dziś o muzyce. Jest to jednak coś czego słucham bardzo dużo. To już siódmy sezon tego świetnego podcastu na temat NBA. Tak jest, koszykówka NBA. Szaleństwo, które rozpoczęło się dla mnie w 1995 roku. Na początku jedynie dzięki kartom NBA (przy okazji polecę świetny blog o kartach NBA), następnie dzięki gazetom takim jak…

Myslovitz – Skalary, mieczyki i neonki

To był chwilowy zachwyt nad Myslovitz. Wcześniej znałem ich głownie z hiciorów i piosenek. Po Bolesławieckim w 2004 koncercie zauważyłem, że to nie jest chyba wszystko na co ich stać. Zauważyłem, że mają drugie (bardziej chore, zaskakujące) oblicze. Znalazłem kilka utworów, które faktycznie odzwierciedlają tę nieprzewidywalność i szaleństwo z pewnych momentów na koncercie. Minęło kilka…

Audioslave – Revelations

Czy to możliwe, że Cornell i Plant są spokrewnieni, Morello potajemnie pobierał korki u Jimmy’ego Page’a, Tim Commerford zżynał od J.P.Jones’a, a Brad Wilk był nieślubnym dzieckiem Bonhama? Każdy z albumów Audioslave wysłuchany był do granic niemożliwości. Jednak to dopiero przy trzecim doznałem objawienia (pewnie przez tytuł). Audioslave są jak Led Zeppelin XXI wieku!!!. No, może przesadzam,…

Led Zeppelin – II

Whole lotta love – jaki to jest hicior! Od zawsze jeden z najlepszych kawałków Zeppelinów. Kojarzy mi się z minimaxem pana Piotra Kaczkowskiego. Były czasy gdy bez telewizji, internetu i płyt CD wyczekiwałem niedziel i czwartków by posłuchać co to ciekawego znowu zaaplikuje. To były czasy gdy chłonąłem każdy dźwięk radiowy, a opowieści i wywiady…

Louis Armstrong – Live Recording (Stork Club 1962)

Winyle.. ehh.. wspomnienie z dzieciństwa. Pamiętam jak ich słuchałem na łóżku w Rzepinie. Miałem mniej niż 6 lat, a pamiętam to dokładnie. Zawsze chciałem wrócić do winyli. W końcu się udało. Przy pomocy wielu Mikołajów udało się nabyć gramofon. Nowiutki, ale klimat płyt wciąż ten sam. Jak to wspomniała znajoma ” na vinylu to i jajecznica…

Ocean – 4

To co wspominam z czasu tej płyty to koncert jaki Oceaniaki dali z Lipali w 2009 roku. Świetna atmosfera – dużo energii.. Ogólnie tamta trasa z Lipali była chyba bardzo udana. Było dużo pozytywnej energii pomiędzy zespołami i widać to było też również po koncercie obserwując kapele w knajpie. Zespół powrócił po dłuższej przerwie. Na…

Ramones – Greatest Hits

Hey Ho! Let’s GO! Kolejna z płyt niebezpiecznych w samochodzie. Pierwszy mandat – 100zł (4punkty) w miejscowości Tupadły. No troszkę za szybko się jechało. Długo docierałem się z Ramonesiakami. Nie była to też miłość od pierwszego wejrzenia. Wciąż próbuję zrozumieć o co w tym biega. Jednak jest to tak pozytywna muzyka, że chce się tego słuchać. Do…