Soulsavers – It’s not how far you fall, it’s the way you land

Jakoś dużo ostatnio kręci się wokół Marka Lanegana. To jest moja ulubiona płyta na listopad. Już od kilku lat zabieram ją ze sobą do auta wtedy gdy jedziemy na Dzień Zmarłych. Idealna na czas zadumy. Ostatnio pisałem o Mad Season gdzie to odkryłem Marka. W następnym tygodniu, we wtorek 6.11 jest jego koncert we Wrocku…