Joe Bonamassa – The Ballad of John Henry

Płyt o nietypowym rozmiarze część druga. Czas na wielkiego Joe. Bardzo miłe skojarzenia z tym albumem. Wesołą ekipą wybraliśmy się do warszawskiego Palladium (krótka recenzja Kasi) by zobaczyć mistrza sześciu strun (momentami nawet dwunastu). W internecie znajdzie trochę filmów z tego koncertu. Bonamassa jest niesamowity. Aby docenić ten koncert i wyjazd na pamiątkę zakupiliśmy pierwszego…